STRONA GŁÓWNA | WITAMY | KONIE MAŁOPOLSKIE | PSY | KRESOWE KLIMATY | OFERTA STADNINY
GALERIA FOTO |  KRESOWY ZAGOŃCZYK DONOSI |  OGNIEM I MIECHEM                                                                                          
Kresowy Zagończyk donosi


Jesienne refleksje. 2009-11-07

Rano babka Onegdajka oznajmiła, że jeśli ktoś liczy jeszcze na złotą jesień, to ma szansę zobaczyć ją tylko u jubilera. Zatem zwinęliśmy elektrycznego pastucha z tzw. pastwisk dolnych, czym oficjalnie zakończyliśmy sezon pastwiskowy.
Przypieczętowaniem tego wydarzenia było ogólne odrobaczanie stada.
Jako, że babka wróży całkiem nielichą zimę, wciąż uwijamy się wokół gąsiorów, butli i słoi, umieszczając w nich coraz to nowe zdobycze.
Dziś pojmaliśmy owoce dzikiej róży. Misterna przy niej robota, ale warto się nią zajmować, bo zarówno zdrowotność, jak i smak osobliwy trud wynagradzają z nawiązką.

Obserwując pór roku przemijanie, trudno nie zauważyć, że brzuchy naszych źrebnych kobył mocno się ostatnio zaokrągliły.
Z wielką ekscytacją czekamy na wiosenne wyźrebienia, albowiem jeszcze nie było u nas takich kojarzeń.
Amiranda jest źrebna po raz pierwszy. Jurand wydaje się pasować do niej wyjątkowo, a jak będzie, zobaczymy...
Ajszę skojarzyliśmy z Emaksem i to jest dopiero zagadka!
Wielce cieszymy się tajemnicą, jaką niesie hodowanie koni, tym irracjonalnym aspektem, który towarzyszy nam na każdym kroku i nadaje życiu prawdziwy smak.

Dzika róża pojmana w słoik.