STRONA GŁÓWNA | WITAMY | KONIE MAŁOPOLSKIE | PSY | KRESOWE KLIMATY | OFERTA STADNINY
GALERIA FOTO |  KRESOWY ZAGOŃCZYK DONOSI |  OGNIEM I MIECHEM                                                                                          
Kresowy Zagończyk donosi


Schyłek listopada. 2009-11-29

Tak ciepłego listopada nie pamięta nawet babka Onegdajka. Pomimo tego, nadal twierdzi ona, że zima będzie nielicha.
Tymaczsem schyłek miesiąca jest nie tylko ciepły, ale również słoneczny, co bardzo cieszy nasze konie, które mnóstwo czasu spędzają na wybiegu, łapczywie chwytając promyki w swe gniade zimowe futro.
Nadal wiele uwagi poświęcamy nalewkom. Tarninówka już w lochu leżakuje, powolutku nabierając właściwej harmonii. Pigwa i dzika róża wciąż w spirytusowej kąpieli, ale za tydzień trzcinowy cukier je pogrąży i soki wyciskać pocznie.
Hipologiczne wino zakończyło burzliwą fermentację i pyka sobie po cichu, klarując się i nabierając bukietu.
Pod zeszłoroczne różane wino Onegdajka zamówiała na pobliskich stawach dorodne amury i na św. Mikołaja zamierza je do stołu podać.
Z ziaren rozmaitych, co je babka smalcem zalała, uczyniliśmy karmę dla sikorek, a one zlatują się gromadnie i za oknem widok ładny nam czynią.   
I tak to sobie na Kresach żyjemy...  


Listopadowy parapet naszego saloniku. Orchidea od Wielkanocy kwitnąca i kresowy kuroptak dłuta Mietka Portki - ułana i hodowcy małopolskich koni z Roztocza.  


Listopadowy wieczór. Widok ze stajennych wrót.