STRONA GŁÓWNA | WITAMY | KONIE MAŁOPOLSKIE | PSY | KRESOWE KLIMATY | SUKCESY HODOWLANE
GALERIA FOTO |  KRESOWY ZAGOŃCZYK DONOSI |  OGNIEM I MIECHEM                                                                                          
Kresowy Zagończyk donosi


Dwa tygodnie z Agafią. 2015-05-21

To były tak trudne dni, że często sobie zadawałem pytanie: czy to już czyściec, czy wciąż ziemskie pielgrzymowanie. Wiedziałem natomiast, że to nie piekło, albowiem zdarzały się i takie chwile, które skołatanemu sercu nadawały niebywałej lekkości, przepełniając niepojętym szczęściem, choćby takie, jak ta:

Agafia u boku Aszantki.


Dochodzi czwarta, niebawem drugie kury piać będą. Nocny mrok już ustąpił, ale dzień jeszcze nie przyszedł. Nad starym drewnianym spichlerzem mizerny sierp księżyca i gwiazd resztki. Gdzieś w oddali kląskają słowiki, żaby grają… Mleczną drogą podążam ku stajni. Szczęknięciu zasuwy natychmiast odpowiada delikatne rżenie źrebięcia. Agafia niecierpliwie czeka na mleko. Już jest przy mnie, wnet łapie smoka i doi, łypiąc na mnie swym sarnim okiem. Ręka rwie się, by pogłaskać ją po szyi i grzbiecie. Gdy to czynię, matka jej, Aszantka, chrapami po karku czule mnie miziać zaczyna, po czym zwiesza swój ciężki łeb na me ramię.