STRONA GŁÓWNA | WITAMY | KONIE MAŁOPOLSKIE | PSY | KRESOWE KLIMATY | OFERTA STADNINY
GALERIA FOTO |  KRESOWY ZAGOŃCZYK DONOSI |  OGNIEM I MIECHEM                                                                                          
Kresowy Zagończyk donosi


Szare miraże. 2010-04-07

Kiedy czuwanie nad źrebnymi kobyłami przeradza się w telewizyjny maraton, często dochodzi wtedy do rozmaitych przywidzeń i złudzeń optycznych, wywołujących fałszywe alarmy w najbardziej nieprzyzwoitych porach nocy. Scenariusz jest mniej więcej taki: po krótkiej chwili głębokiego snu budzi się człek jakoby z zaświatów wyrwany, wlepia zmęczone oczy w szary ekran monitora i oto widzi nagle źrebaka! Za moment ten mały konik okazuje się tylko grą cieni. Jednak najgorszym mirażem jest widziadło worka płodowego (owodniowego), emanujące wyrazistą  bielą, silnie kontrastujące z resztą szarego obrazu, uzyskiwanego dzięki detektorom podczerwieni. Taki  miraż natychmiast stawia człeka na równe nogi i zmusza do galopu w samych kapciach. W bieżącym sezonie spotkało mnie to już dwukrotnie. Za każdym razem okazywało się jednak, że jedynym większym workiem w stajni, z materii organicznej uszytym, był worek mosznowy naszego trzyletniego Amurata, który niechaj z nim pozostanie po kres żywota. 
Kiedyś, po krótkiej drzemce, zdarzyło mi się dostrzec na ekranie ruchome cienie, przypominające  konika, chodzącego sobie po boksie. Zjawisko  było mało wyraźne, ale nie chciało zniknąć nawet po przetarciu oczu. W ten sposób po raz pierwszy ujrzałem zjawiskową Arnikę, córkę Asturii i Dabura…   

A w Kresowej Stajni tegoroczny maraton wciąż trwa. Amiranda już 12 dni po terminie! Babka Onegdajka obstawia weekend…