STRONA GŁÓWNA | WITAMY | KONIE MAŁOPOLSKIE | PSY | KRESOWE KLIMATY | SUKCESY HODOWLANE
GALERIA FOTO |  KRESOWY ZAGOŃCZYK DONOSI |  OGNIEM I MIECHEM                                                                                          
Kresowy Zagończyk donosi


O filmie "Taras Bulba", zatruwaniu krwi pobratymczej i kozackiej fantazji. 2010-09-15

Wędrując przez Podole, miałem okazję obejrzeć film pt. "Taras Bulba”, zrealizowany w kooperacji rosyjsko-ukraińskiej, ukazujący zmagania dzielnych Kozaków z okrutnymi Lachami pod koniec XVI wieku. Straszne rzeczy się tam działy. Tak straszne, że nóż sam się otwierał w kieszeni! Szkoda słów… Przecież propagandowe przepychanki wiodą tylko na manowce. Taka akcja zawsze wywoła reakcję. Czyż nie lepiej, dla świętego spokoju, nakręcić wreszcie film o kozacko-polskim braterstwie broni, choćby tym spod Chocimia, z roku 1621, zamiast szczuć się wzajemnie?  
Pomijając szowinistyczną wymowę filmu, przyznać jednak muszę, iż niektóre sceny wzbudziły we mnie wielki zachwyt. Były to duszoszczypatielnyje obrazy podolskiej przyrody pełne nastrojowych akcentów o charakterze jeździeckim. Aż chciało się konia kulbaczyć… Świetna była też scena przedstawiająca pisanie listu do tureckiego sułtana, oddana z iście malarskim wyczuciem, zrealizowana w oparciu o znane dzieło Ilji Riepina. I choć reżyser zaczerpnął ów motyw z zupełnie innej, bo znacznie późniejszej bajki, warto poznać tę historię, gdyż jest ciekawa, a nade wszystko bardzo wesoła.


Ilja Riepin. Kozacy piszą list do sułtana.

Około roku 1675 Kozacy otrzymali gniewny list od sułtana o następującej treści:                    
"Ja, sułtan, syn Mehmeda, brat Słońca i Księżyca, wnuk i namiestnik Boga, Pan królestw Macedonii, Babilonu, Jerozolimy, Wielkiego i Małego Egiptu, Król nad Królami, Pan nad Panami, znamienity rycerz, niezwyciężony dowódca, niepokonany obrońca miasta Pańskiego, wypełniający wolę samego Boga, nadzieja i uspokojenie dla muzułmanów, budzący przestrach, ale i wielki obrońca chrześcijan, nakazuję wam, zaporoskim Kozakom, poddać się mi dobrowolnie bez żadnego oporu i nie kazać mi się więcej waszymi napaściami przejmować. Sułtan turecki Mehmed IV.”

Oni zaś rzekomo odpisali mu tak:
"Zaporoscy Kozacy do sułtana tureckiego! Ty, sułtanie, diable turecki, przeklętego diabła bracie i towarzyszu, samego Lucyfera sekretarzu. Jaki z ciebie, do diabła, rycerz, jeśli nie umiesz gołą dupą jeża zabić. Twoje wojsko zjada czarcie gówno. Nie będziesz ty, sukin ty synu, synów chrześcijańskiej ziemi pod sobą mieć, walczyć będziemy z tobą na ziemi i wodzie, kurwa twoja mać. Kucharzu ty babiloński, kołodzieju macedoński, piwowarze jerozolimski, garbarzu aleksandryjski, świński pastuchu Wielkiego i Małego Egiptu, świnio armeńska, podolski złodziejaszku, kołczanie tatarski, kacie kamieniecki i błaźnie dla wszystkiego, co na ziemi i pod ziemią, szatańskiego węża potomku i chuju zagięty. Świński ty ryju, kobyli zadzie, psie rzeźnika, niechrzczony łbie, kurwa twoja mać.
O tak ci Kozacy zaporoscy odpowiadają, plugawcze. Nie będziesz ty nawet naszych świń wypasać. Teraz kończymy, daty nie znamy, bo kalendarza nie mamy, miesiąc na niebie, a rok w księgach zapisany, a dzień u nas taki jak i u was, za co możecie  pocałować nas w dupę!
Podpisali: Ataman Koszowy Iwan Sirko ze wszystkimi Zaporożcami.”