STRONA GŁÓWNA | WITAMY | KONIE MAŁOPOLSKIE | PSY | KRESOWE KLIMATY | OFERTA STADNINY
GALERIA FOTO |  KRESOWY ZAGOŃCZYK DONOSI |  OGNIEM I MIECHEM                                                                                          
Kresowy Zagończyk donosi


Historia kołem się toczy. 2010-12-18

Dziś w Kresowej Stajni odbyło się posiedzenie Rady Pułkownikowskiej, która w naszym Bractwie zawsze miała postać triumwiratu utworzonego przez dwóch wybranych pułkowników i jeden wybrany przez nich miód pitny. Przybył więc Tomasz Dudek, ażeby spotkać się ze mną, tudzież z miodem moim, i wspólnie radzić.   
Skończywszy obrady, ruszyliśmy ku Poziomkowej Górze. Tam nie zsiadając z koni, rzuciliśmy w otchłań swe buzdygany.

Po tym uczynku niebo wnet światłem rozbłysło, aż konie na zadach przysiadały. Znad stepów z jękiem przyleciał wiatr. Jak nigdy nie mógł za nami nadążyć, tak nie zdążył i teraz. Stało się!

W ten symboliczny sposób zamknęliśmy dzieje Bractwa Miłośników Konia i Żywota Staropolskiego.

Historia zatoczyła koło. Dziesięć lat temu w tym samym miejscu podjąłem z siodła pułkownikowski buzdygan rzucony przez Niebiosa pod kopyta mego konia. To zdarzenie dało początek Bractwu, które 30 listopada 2000 roku zawiązało się w naszym majątku. Zjednoczyła nas przyjaźń, słowiańska fantazja, dzikość duszy i umiłowanie staropolskiej tradycji. W odróżnieniu od oficjalnych stowarzyszeń nigdy nie spisaliśmy statutu. O wszystkim miał decydować honor.
Wokół nas działo się naprawdę wiele. Szalone wyprawy, barwne przygody, niezapomniane biesiady, konie, szable, staropolskie stroje…  Zrodził się osobliwy duch, którym żył każdy pułkownik. 
Ale nic nie może przecież wiecznie trwać... O sławie Bractwa szumiał będzie już tylko wiatr stepowy, przewracając kartki tej czy innej książki.