STRONA GŁÓWNA | WITAMY | KONIE MAŁOPOLSKIE | PSY | KRESOWE KLIMATY | OFERTA STADNINY
GALERIA FOTO |  KRESOWY ZAGOŃCZYK DONOSI |  OGNIEM I MIECHEM                                                                                          
Ogniem i Miechem


Jako, że od naszego kowala, Jacka Styrny, dociera do nas wiele arcyciekawych zdjęć, postanowiliśmy złożyć z nich ilustrowaną historyjkę, inspirowaną "Trylogią" H.Sienkiewicza. Podkreślając fakt, iż główną rolę zawsze odgrywa kowal, dzieło szumnie zatytułowaliśmy "Ogniem i Miechem".





Przedstawiamy trzecią odsłonę ilustrowanej powiastki pt. "Ogniem i Miechem". Tym razem montaż oparty jest na zdjęciach wybitnego fotografika, Tadeusza Budzińskiego, który na cały świat zasłynął dzięki fotografiom przyrodniczym.

W roli głównej - Jacek Styrna.
Zdjęcia - Tadeusz Budziński.
Wsparcie techniczne oraz duchowe - Artur Pol.
Scenariusz - Babka Onegdajka.
Reżyseria - Kresowy Zagończyk.  

Do późnej wiosny Bohun samotnie po stepach się włóczył, aby zapach starej kapusty zgubić. 
Aż nadszedł pewien dzień majowy, nad wyraz pogodny, a dla duszy przyjemny, który Bohunowej poniewierce kres położył. Jego wierna klacz, obwąchawszy go, umówiony znak dała, że pora do ludzi wracać.

Bohun, od kiedy pan Zagłoba do herbu go przyjął, po polsku zaczął się nosić. Zdobycznych dukatów mając sporo, szaty ubierał najprzedniejsze, a i koniowi nie szczędził strojów, cudząc go nielicho.

Świadom wielkich walorów wizerunku swego, dumnie ruszył ku Łabuniom, co pod Zamościem leżą, by się księciu pokłonić i swe służby ofiarować. 

Pod nieobecność księcia, który za Tatarami aż do Baru pognał, Bohuna przyjęła księżna. Wysłuchawszy pokornej prośby, w serce nadzieję mu wlała, zaś do kubka zacnego miodu. 


Koniec części III.